niedziela, 31 stycznia 2016

Rogaliki wiedeńskie



Mamo, wpis ze specjalną dedykacją dla Ciebie :-)
Już wyjaśniam dlaczego. Otóż po wyjęciu tych ciastek z piekarnika i spróbowaniu rodzicielka moja kazała zaznaczyć ten przepis koniecznie do powtórnego wykonania, bo bardzo jej poniższe ciasteczka zasmakowały. I w sumie się nie dziwię, bo są również moimi faworytami. Lekko słodkie, bardzo delikatne, maślane i chrupiące. Polecam!


Składniki
  • 280 g mąki pszennej
  • 100 g zmielonych migdałów (bez łupinek)
  • 90 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • kilka kropli aromatu śmietankowego
  • 200 g masła
  • 2 żółtka
Mąkę, migdały, cukier puder i sól wymieszać. Dodać aromat, miękkie masło i żółtka. Zagnieść ciasto, podzielić na pół, uformować w wałki. Każdy zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 4 godziny. Ciasto pokroić na plasterki jednakowej wielkości. Z każdego uformować rogalik. Ułożyć na blasze wyłożonej pergaminem, piec w nagrzanym do 180 st. C przez 12-14 min. Jeszcze ciepłe obtoczyć w cukrze waniliowym, a ostudzone posypać cukrem pudrem.



źródło: jakaś gazetka, ale za Chiny ludowe sobie nie przypomnę, jaka...

środa, 26 sierpnia 2015

Kokosowe serniczki z ricotty z malinami i galaretką


Będę Was teraz, jak co roku, zasypywać wszystkim, co zawiera maliny :) Uwielbiam je, a sierpień i wrzesień to mój ulubiony moment na wykorzystanie tych owoców, bo:  czerwiec=truskawki, lipiec=jagody, a na maliny zwyczajnie brak wtedy miejsca :) Dzisiaj znów szybki deser, dla fanów ricotty, bo ten serek smak ma specyficzny. Ale jeśli go lubicie z pewnością Wam posmakuje :)

środa, 5 sierpnia 2015

Post sentymentalny - dużo zdjęć, mało tekstu

Dzień dobry!

Zbieram się od rana do napisania tego postu i jedyne, co przychodzi mi do głowy, gdy chcę wreszcie przelać swoje myśli do komputerowego dokumentu to:


Wiedziałam, że nastąpi chwila, w której w końcu na blogu się odezwę. Wybaczcie, że zniknęłam tak bez zapowiedzi. Głównym powodem mojej nieobecności były problemy ze sprzętem - na 20. urodziny dostałam nowy komputer, który leżakował aż do wiosny tego roku (skoro stary jest jeszcze w miarę ok, to po co używać nowego? ;)), kiedy to chciałam zacząć z niego korzystać. I okazało się, że totalnie nie współpracuje. Co dokładnie się działo - nie wiem, informatyka nigdy mnie nie interesowała, podobno wyszła niewielka ilość wadliwego sprzętu (czemu mnie nie dziwi fakt, że akurat ja się na taki załapałam? :D). W każdym razie laptop został spakowany i pojechał do naprawy, która miała trwać 3 tygodnie, a w rzeczywistości trwała 3 miesiące (plus zahaczyła o Niemcy, bo w PL nie chciano podjąć się takiej sprawy), kończąc się wymianą komputera. Przez ten czas kompletnie straciłam chęć do fotografowania tego, co przygotowałam, mając świadomość tego, że i tak nie mogę nic opublikować (pisanie postów na telefonie? - nie, nie, nie). Poza tym, najzwyczajniej nie miałam weny. Wiecie, jak to jest - człowiek jest najbardziej twórczy, gdy jest nieszczęśliwy. A tego o sobie powiedzieć nie mogę.

Trochę przez ostatnie miesiące się zmieniło. Chciałabym w dużym skrócie przedstawić, co działo się ze mną od wiosny. Jeśli macie ochotę - zapraszam do czytania (tego jest niewiele) oraz obejrzenia zdjęć (o, tego już więcej - nieobrabianych, telefonowych).

środa, 8 kwietnia 2015

Ciastka 'Czekoladowe trio'



Co prawda nie mamy dziś Dnia Czekolady, ale moje samopoczucie wymaga dużej dawki słodyczy i tylko trzy tabliczki czekolady w ciastkach są w stanie doprowadzić mnie do stanu zbliżonego do neutralnego ;) Nie martwcie się nadmiernie kalorycznością takich smakołyków, w tym wypadku zupełnie się to nie liczy - smak skutecznie zagłuszy sumienie ;)

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Babeczki jak drożdżówki :)




Smakują jak drożdżówki z białym serem :) Są pyszne! Wilgotne, miękkie i słodkie, lekko waniliowe z pysznym, serowym nadzieniem. Rewelacyjne zaraz po upieczeniu, ale bardzo smaczne także podgrzane w mikrofalówce lub na zimno.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...